
OPANOWANIE ZACHODU PRZEZ BARBARZYŃCÓW
literatura obcojęzyczna
Zdobycie Rzymu nie rozwiązało kłopotów Alaryka. Toteż ruszył on na południe i próbował przeprawić się do Afryki północnej w nadziei, że uzyska tam pełną niezależność od Cesarstwa. Burza jednak, niszcząc przygotowaną do przeprawy flotę, przekreśliła te ambitne plany i zmusiła go do zawrócenia na północ. Śmierć, która go zaskoczyła w tej drodze, okazała się dlań prawdziwym wybawieniem z beznadziejnej sytuacji.
Podczas gdy Wizygoci walczyli w Italii z Honoriuszem, panujący w Galii chaos wzmagał się coraz bardziej. Co więcej — Wandalom, Ala-nom i Swebom udało się jesienią 409 r. przedrzeć na Półwysep Pirenej-ski. W ten sposób i ta kraina stała się łupem barbarzyńców.
Skłóceni między sobą wodzowie wojsk rzymskich i „sprzymierzonych\" potęgowali zamieszanie przez wynoszenie coraz to nowych antycesarzy. Był okres, gdy „rządziło\" Zachodem obok Honoriusza czterech innych purpuratów. Ich wzajemna rywalizacja oraz przejście Wizygotów do Galii na przełomie 411/412 roku poprawiły beznadziejną dotąd sytuację Honoriusza. Akcja jego wojsk, wspomaganych obecnie przez Wizygotów, którzy zgodzili się występować ponownie w roli „sprzymierzeńców\", doprowadziła do pacyfikacji Galii. Umierając w r. 423 mógł więc Honoriusz uważać się w zasadzie za jedynego władcę Zachodu.
kurs rysunku

